„Rok był zamkniętym kołem miał początek i koniec, ale także tę szczególną właściwość, że mógł odradzać się w postaci nowego roku. Z każdym nowym rokiem mógł zaistnieć nowy czas, czysty i święty – bo jeszcze nie zużyty”.
Przędzenie lnu, związane było z okresem „ciemnym” zaczynającym się od jesiennego postu i trwającym do końca zimy. Zaczynano działania zawsze gdy księżyc zbliżał się do pełni, bo jego owal oznaczał doskonałość, a rozpoczęta wówczas praca wróżyła pomyślność. Kobiety przędły wieczorami lub nocami, w miejscach, które uważane były za nieczyste, najczęściej w łaźniach – baniach lub miejscach odosobnionych na krańcach wsi. Przędzenie było symbolem zimy. Zakaz prac okresu zimowego następował z nadejściem wiosny. Już w marcu przędzenie kończono i rozpoczynano tkanie.
W okresie „jasnym”, w coraz dłuższe wiosenne dni, kobiety moczyły w wodzie i bieliły na słońcu wytworzone wcześniej płótna. Prace związane z obróbką lnu, od siewu po tkaninę, trwały więc cały rok. Ludowa koncepcja czasu była ściśle związana ze zmianami, które zachodziły w przyrodzie. Lato było czasem doglądania rosnącego lnu. Na jesienny czas usychania roślinności przypadał etap obróbki lnu. W zimie, kiedy przyroda trwała w uśpieniu, odbywał się etap tkacki. Wiosną, kiedy przyroda budziła się ponownie do życia, następował zasadniczy proces tkania, siania nowego lnu i wzrost roślin.
Metaforą dawnego wyobrażenia upływu czasu, był ruch pracujących atrybutów tkackich. Czas postrzegano jako bieg czółenka między dwoma krańcami osnowy. Odmierzał on noce i dni, życie oddzielał od śmierci, jako wzajemnie się wykluczające i jednocześnie uzupełniające składniki Kosmosu. Znaczenie miał obrotowy ruch wrzeciona, a jego ciągły powrót do punktu wyjścia przypominał bieg słońca po niebie. Dowodem na to, że słońce było pierwowzorem dla dawnej prządki jest przęślica, poprzedniczka znacznie późniejszego kołowrotka. Przyrząd ten, jeszcze w XIX w. zdobiony był wizerunkiem wschodzącego i zachodzącego słońca.
Rytm powtarzających się co roku zmian w przyrodzie, odpowiadał kolejnym zmianom pokoleń. Wyznaczał boski porządek świata i miał znaczenie sakralne. Rosyjskie określenie – время (czas), łączyło się z pojęciami koło, obrót.
Również rosyjskie określenie doby - сутки, wywodziło się od ткать/соткатъ (tkać/utkać), i znaczyło pierwotnie tyle co ilość utkanego płótna w czasie doby. Kobiety odmierzały czas za pomocą jednostki o nazwie – прияжа (przędza), która znaczyła tyle co czas potrzebny na uprzędzenie określonej długości nici. Upływ czasu wyznaczały skrętne ruchy prawej dłoni i obroty wrzeciona zgodne z biegiem słońca, a skręcanie nici lewą dłonią i kręcenie się wrzeciona w przeciwna stronę oznaczało cofanie czasu. Stosowano ten zabieg w etnomedycynie i za pomocą nici cofano czas z przed choroby.
Sakralny związek czasu i tkania, miał również związek z ludowym zwyczajem, wykonywania w jeden dzień, rytualnego ręcznika tzw. новин (nowin). Zwyczaj ten miał związek z przekonaniem o tkackiej genezie świata. Ręcznik taki powstawał w sytuacji zagrożenia, gdy konieczne było symboliczne przywrócenie poprzedniego porządku - jakby „stworzenie świata” od początku. Kobiety spełniały wówczas symbolicznie rolę Demiurga.
Równie ważnym elementem był surowiec – len, konopie, pokrzywa, ale jedynie len i czasem konopie miały znaczenie obrzędowe. Wyjątkowość lnu wynikała nie tylko z jego bieżącej przydatności, ale także z wagi jego usytuowania w dawnym systemie mitologicznym. Len utożsamiano z żywiołami i nie wolno było wyrzucać jego odpadów byle gdzie. Oddawano je ogniowi lub wodzie, czyli tylko innym żywiołom. Wyjątkowość lnu objawiała się również w sposobie jego pozyskiwania i obróbki, do której angażowano wszystkie żywioły przyrody. Ziemię, w której rósł. Wodę czy rosę, podczas moczenia/roszenia lnu. Wiatr i słońce lub ogień chlebowego pieca, rozpalanego w dni słotne, podczas procesu suszenia.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz