środa, 4 października 2023

Określenie zadań dziewczynki i chłopca do ich roli w społeczności

 


Pierwszym zabiegiem po narodzinach dziewczynki było odcięcie pępowiny na przedmiocie związanym z tkactwem - identyfikatorem płci. Słowa kołysanek zapowiadały przyszłe zajęcia w dorosłym życiu, typowe dla każdej z płci. Chłopiec miał być siewcą, oraczem, rybakiem, myśliwym, a dziewczynka – tkaczką, kucharką, żniwiarką, a przede wszystkim matką. Ochronę spokojnego snu dziecka zapewnić miały przedmioty apotropeiczne charakterystyczne dla każdej płci. Aby przepędzić złe duchy wypowiadano stosowne zaklęcie i wtykano za belkę stropową przęślicę z przędzą dla dobrego snu dziewczynki, a dla chłopca topór, łuk lub sochę. 


 

Koniec dzieciństwa wiązał się z postrzyżynami chłopca i zaplataniem pierwszego warkocza dziewczynce. Czynności inicjacyjnych dokonywano z użyciem przedmiotów związanych z obowiązkami męskimi lub żeńskimi. Dla chłopca była to brona, topór, szabla, dla dziewczynki wrzeciono, przędza, przęślica.

Gdy dziewczynka osiągnęła 7 rok życia, zakładano jej chustkę na głowę i zaczynała prząść na dziecięcych przęślicach. Po trzech latach takiej nauki zasiadała już przy narzędziach przeznaczonych dla dorosłych kobiet. Rozpoczęcie prac przeznaczonych dotychczas tylko dla starszych sióstr i matek,  oznaczało zmianę statusu dziewczynki. Rozpoczynał się dla niej nowy etap, przygotowujący do małżeństwa. Zmiana fryzury i włączenie do prac typowych dla płci niewieściej, przygotowywało dziewczynkę do trudnej ale upragnionej przez wszystkie panny, roli żony i matki. Tradycja ludowa nakazywała zdjęcie dziewczynce chustki dopiero gdy osiągnęła odpowiedni rozwój fizyczny i odpowiednie umiejętności tkackie. Jej odsłonięty warkocz miał symbolizować siły witalne i zdolności prokreacyjne.

Wizualnym symbolem gotowości do zadań żony i matki był nie tylko długi warkocz, ale też wpleciona w niego czerwona wstążka. Symbolizowała ona panieńską wolność oraz pojawienie się pierwszej menstruacji, zaświadczającej o dojrzałości seksualnej dziewczyny. Powiększający się z biegiem lat warkocz miał świadczyć o rosnącej mądrości życiowej i wiedzy sakralnej, niezbędnej przy ocenie kandydatki na żonę. Mądrość tę poświadczać ma ludowe przysłowie: „ Девка прядет, а Бог ей нитку дает” (Dziewczę przędzie, Bóg jej nitkę daje), mówiące o powszechnym przeświadczeniu, że bez boskiego wsparcia niewiele można zdziałać.

Zachęcanie kawalera do ożenku, polegało na chwaleniu dziewczęcej pracowitości i jej posagu, który stanowiło rękodzieło: pościel, ręczniki, obrusy, bielizna. „Что наткалось, что напрялось, то и в приданое досталось” (Co się natkało, co naprzędło, to w posagu się dostało). Panny leniwe lub mało zdolne, poddawano głośnej krytyce i wyśmiewano w pieśniach i czastuszkach. Nie miały też powodzenia u kawalerów. Odbywały się specjalne spotkania młodzieży nazywane wieczorynkami lub biesiadami, na których dziewczęta przędły, śpiewały i zapoznawały się z chłopcami, a oni przychodzili by podziwiać kosy – warkocze panien, i szukać najlepszej prządki.

W kontaktach młodzieży, mających zakończyć się wspólnym życiem małżeńskim, znów odkrywamy kod tkacki.

 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Len - święta roślina Słowian

  Obrus tkany przez Mariannę. Len w czasach przedchrześcijańskich był dla Słowian wschodnich rośliną świętą. Wierzono, że powstał za sprawą ...